W finałowym meczu Pucharu Polski Lubelski Związek Piłki Nożnej w okręgu Lublin MKS Lewart Lubartów uległ na własnym stadionie Avia Świdnik
:
, wskutek czego zajął ostatecznie drugie miejsce w tegorocznej edycji tych rozgrywek.
Spotkanie to mogło rozpocząć się fenomenalnie dla naszej drużyny, bo pierwszą okazję bramkową mieliśmy już w 2 minucie gry. Arkadiusz Bednarczyk otrzymał świetną górną piłkę na lewym skrzydle od Sebastiana Plesza, przebiegł z nią kilkanaście metrów i zgrał do Karola Kality w pole karne. Nasz napastnik odegrał z powrotem do Arkadiusza Bednarczyka, który zdecydował się na strzał, ale niestety uderzenie to minęło bramkę.
Na naszą okazję Avia odpowiedziała w 8 minucie. Były zawodnik naszej drużyny Michał Zuber dobrze zabrał się z piłką i dośrodkował ją z prawego skrzydła w pole karne, gdzie głową uderzył nabiegający na futbolówkę Marcin Pigiel. Na nasze szczęście po tym uderzenie spadła ona na górną siatkę naszej bramki.
W 11 minucie przeprowadziliśmy ładną zespołową akcję. Karol Kalita podał piłkę na lewe skrzydło do Dawida Skoczylasa, który wbiegł z nią w pole karne i tam odegrał z powrotem do wbiegającego Karola Kality. Do futbolówki jako pierwszy dopadł jednak bramkarz rywali Igor Bartnik i wychwycił futbolówkę.
Kolejne minuty przyniosły dwie sytuacje dla gości. W 14 minucie stworzyli oni zagrożenie pod naszą bramką po rzucie rożnym. Strzał głową Dominika Pisarka po dobrym dośrodkowaniu Dominika Zawadzkiego był jednak niecelny. W 18 minucie po dobrym odbiorze piłki w ataku przez Michała Zubera przed szansą stanął zaś Bartosz Falbierski. Jego strzał z pierwszej piłki świetną interwencją na wślizgu zablokował jednak Jakub Jabłoński.
W 22 minucie nasza drużyna przeprowadziła świetną zespołową akcję. Arkadiusz Bednarczyk pięknie przerzucił piłkę na prawe skrzydło do Doriana Palucha, który wygrał pojedynek szybkościowy z Marcinem Pigielem i zagrał piłkę przed pole karne do Kamila Zielińskiego. „Zielu” po przyjęciu oddał finezyjny strzał, który niestety minął bramkę rywali.
W 28 minucie ładną akcję przeprowadził zaś zespół akcji. Po szybkim ataku lewą stroną Marcin Pigiel zagrał piłkę w nasze pole karne. Choć początkowo minęła ona wszystkich zawodników, to jednak po błędzie Dawida Skoczylasa dopadł do niej Michał Zuber i oddał mocny strzał na bramkę. W niej świetnie zareagował Damian Podleśny, po interwencji którego piłka wyszła na rzut rożny. Z niego w nasze pole karne dośrodkował Dominik Zawadzki, skąd głową wybił ją Oskar Gede. Na przedpolu dopadł do niej jeszcze Bartosz Falbierski, którego strzał został zablokowany, a następnie niecelnie dobijał kapitan Avii Wojciech Kalinowski.
Kolejną okazję Avia miała w 32 minucie po faulu Sebastiana Plesza przy bocznej linii. Gościom został przyznany rzut wolny, z którego piłkę w nasze pole karne zaadresował Dominik Zawadzki. Najlepiej wyskoczył do niej Rafał Dobrzyński i na nasze szczęście niecelnie główkował na bramkę.
Nasza drużyna bardzo dobrą sytuację bramkową miała w 36 minucie, również po rzucie wolnym. Arkadiusz Bednarczyk wrzucił z niego piłkę w pole karne rywali, a tam strzał głową na bramkę oddał Sebastian Plesz. Uderzenie to z trudem wybronił Igor Bartnik, ratując w ten sposób gości przed stratą bramki.
W 41 minucie na uderzenie z dystansu na naszą bramkę zdecydował się Wojciech Kalinowski. Strzał ten został niefortunnie zablokowany przez jednego z zawodników gości, ale piłka została zaadresowana przed nasze pole bramkowe, gdzie Bartosz Falbierski oddał nieczysty strzał głową, który minął naszą bramkę.
W doliczonym czasie gry byliśmy o krok od zdobycia bramki do szatni. Po naszej ładnej akcji zakończonej zablokowanym przez Marcina Pigiela dośrodkowaniem Doriana Palucha mieliśmy rzut rożny. Z niego w pole karne piłkę wrzucił Arkadiusz Bednarczyk, a tam na bramkę główkował Kamil Zieliński. Po jego strzale piłka odbiła się od poprzeczki, a następnie opuściła plac gry i sędzia zakończył pierwszą połowę przy bezbramkowym remisie 0:0.
W przerwie trener Avii Świdnik Wojciech Szacoń zdecydował się przeprowadzić aż cztery zmiany, które dały impuls do bardziej ofensywnej gry drużyny gości. Efektem tego była świetna sytuacja bramkowa po strzale Kacpra Jodłowskiego sprzed pola karnego w 53 minucie. Fenomenalnie wybronił go Damian Podleśny, wybijając piłkę na rzut rożny, po którym na naszą bramkę główkował wprowadzony z ławki Szymon Kamiński. Uderzenie to wychwycił Damian Podleśny, po raz kolejny ratując naszą drużynę przed stratą bramki.
W 58 minucie goście mieli rzut wolny, z którego kolejny z rezerwowych Andrij Remeniuk oddał niecelny strzał na bramkę. Już minutę później miał on okazję do poprawy, kiedy oddał mocny i celny strzał z powietrza, który świetnie wybronił Damian Podleśny. Zaraz po tym nasza drużyna ruszyła z kontratakiem. Karol Kalita ruszył do piłki zagranej prostopadle na wolne pole, ale ubiegł go wybiegający z bramki Igor Bartnik, który daleko wybił piłkę. Na naszej połowie „zebrał” ją Jakub Jabłoński i zagrał górnym podanie do Doriana Palucha. Ten utrzymał się przy futbolówce i odegrał z powrotem do Jakuba Jabłońskiego, który dośrodkował w pole karne. Tam do uderzenia głową złożył się Karol Kalita, ale niestety oprócz piłki trafił też zawodnika rywali, w związku z czym Avii został przyznany rzut wolny.
W 62 minucie po naszym błędzie przy wybiciu piłki kolejną sytuację miała Avia Świdnik. Strzał Kacpra Jodłowskiego świetnie zablokował jednak Oskar Gede. Jeszcze bliżej zdobycia bramki goście byli w 63 minucie. Po dośrodkowaniu Bartosza Falbierskiego strzał tuż sprzed naszej bramki oddał Dawid Łączki. Uderzenie to wybronił Damian Podleśny, a następnie piłkę sprzed linii bramkowej wybił wracający do obrony Kamil Zieliński.
W 70 minucie piłka niestety znalazła już drogę do naszej bramki. Goście mieli rzut rożny, z którego piłkę w nasze pole karne świetnie dośrodkował Bartosz Falbierski. Tam najlepiej odnalazł się Szymon Kamiński, który oddał precyzyjne uderzenie głową i od tej pory przegrywaliśmy 0:1.
W 73 minucie Avia szybko zadała drugi cios i podwyższyła swoje prowadzenie na 2:0. Goście po przejęciu piłki w środkowej strefie ruszyli z kontratakiem. Świetnym rajdem lewą stroną boiska popisał się Andrij Remeniuk, który po wbiegnięciu w nasze pole karne zagrał futbolówkę do Kacpra Jodłowskiego, a ten oddał strzał z powietrza i skierował piłkę do naszej siatki.
W 82 minucie Avia miał kolejną podobną sytuację do zdobycia bramki. Ponownie świetny rajd lewym skrzydłem przeprowadził Andrij Remeniuk i zagrał piłkę do Wiktora Marka. Jego strzał świetnie zablokował Oskar Gede.
W doliczonym czasie gry w poszukiwaniu honorowego trafienia groźny strzał z dystansu oddał jeszcze Kacper Brzyski. Piłkę wychwycił jednak Igor Bartnik i dzisiejsze spotkanie zakończyło się wynikiem 0:2. Lewart musiał się więc zadowolić drugim miejscem w tegorocznej edycji Pucharu Polski LZPN.
Lewart Lubartów – Avia Świdnik
:
(0:0)
Bramki: Kamiński 70’
, Jodłowski 73’![]()
Składy: Lewart: D.Podleśny – Jabłoński (88’ Gajos), Niewęgłowski, Gede, Plesz (75’ Stępak) – Marciniak (78’ Czapski) – Paluch, Zieliński (78’ Brzyski), Bednarczyk (75’ Skrzyński), Skoczylas (68’ Najda) – Kalita
Avia: Bartnik – Dobrzyński, Kursa, Orzechowski (75’ Terekov) – Kalinowski (63’ Marek), Zawadzki (46’ Kamiński), Jodłowski (75’ Maj), Pigiel (46’ Assuncao) – Zuber (46’ Remeniuk), Pisarek (46’ Łącki), Falbierski
Żółte kartki: Kalita 40’ (Lewart) – Remeniuk 67’, Assuncao 83’, Maj 87’ (Avia)
