W rozegranym w dniu dzisiejszym spotkaniu 22. kolejki Macron IV ligi lubelskiej, którego sponsorem była firma Budowa Nartowski MKS Lewart Lubartów ograł na własnym stadionie lidera rozgrywek K.S. Hetman Zamość
:
po bramce Arkadiusza Bednarczyka w doliczonym czasie gry. Dzięki temu zwycięstwu biało-niebiescy zrównali się w tabeli punktami z dzisiejszym rywalem.
Spotkanie mogło rozpocząć się fenomenalnie dla naszej drużyny, bo już w 3 minucie okazję do zdobycia bramki miał Ernest Skrzyński. Jego strzał sprzed pola karnego dobrze wybronił jednak bramkarz gospodarzy – Michał Kot.
W 9 minucie groźnie zrobiło się w naszym polu karnym. Strzał Igora Szczygła został dobrze zablokowany, w efekcie czego rywale mieli rzut rożny. Z niego piłkę w naszą “szesnastkę” mocno dośrodkował Kamil Sikora, a z bramki dobrze wyszedł Damian Podleśny, który wyłapał futbolówkę.
W 13 minucie nasz zespół miał rzut wolny po faulu Dawida Gierały na Dawidzie Skoczylasie. Piłkę w pole karne z tego stałego fragmentu gry dobrze zaadresował Arkadiusz Bednarczyk, ale obrońcy Hetmana poradzili sobie z tym zagraniem i wybili piłkę.
W 19 minucie rzut wolny mieli zaś rywale. Po zagraniu piłki w nasze pole karne przez Dawida Gierałę nasi stoperzy dobrze wybili piłkę, ale w walce o nią na przedpolu Adam Czapski sfaulował Kamila Sikorę. Futbolówkę ustawił Rodion Serdiuk i oddał mocny bezpośredni strzał, ale trafił w dobrze ustawiony mur złożony z naszych zawodników.
Przez kolejny fragment gry nie oglądaliśmy zbyt wielu sytuacji podbramkowych. Hetman dużo utrzymywał się przy piłce i konstruował akcje przez środek boiska, a nasza drużyna starała się tworzyć zagrożenie po akcjach lewym skrzydłem. Na strzał na bramkę musieliśmy poczekać aż do 38 minuty, kiedy na uderzenie z dystansu zdecydował się Kamil Sikora. Ten mocny strzał na szczęście minął naszą bramkę.
W końcówce pierwszej połowy goście stworzyli sobie jeszcze dwie sytuacje za sprawą Kamila Bartosia. Po niezłej akcji prawą stroną w wykonaniu Daniela Tobechukwu Eze piłkę na aut wybił Kamil Duda. Przyjezdni szybko wznowili grę, po czym strzał na naszą bramkę oddał wspomniany Kamil Bartoś. Piłkę dobrze wychwycił wówczas Damian Podleśny, podobnie jak parę chwil później, gdy Kamil Bartoś ponownie uderzył w środek bramki. Na przerwę schodziliśmy więc przy bezbramkowym remisie 0:0.
Druga połowa rozpoczęła się od ładnego rajdu lewą stroną wprowadzonego do gry w przerwie Doriana Palucha w 49 minucie. Zakończył on go strzałem z ostrego kąta, który wybronił Michał Kot.
W 64 minucie dogodną sytuację stworzyli sobie goście. Po ładnej wrzutce z prawego skrzydła na naszą bramkę główkował najlepszy strzelec IV ligi w obecnym sezonie Dominik Skiba. Piłka po jego zagraniu minimalnie minęła naszą bramkę.
W 66 minucie groźnie zrobiło się zaś w polu karnym Hetmana. Po mocnym wrzucie piłki z autu Ernesta Skrzyńskiego strzał głową oddał Kamil Duda, ale niestety był on niecelny.
W 71 minucie swoich sił próbował Arkadiusz Bednarczyk. Po dobrym odbiorze piłki w ataku przez Łukasza Najdę oddał on mocny strzał z dystansu, który niestety przeleciał obok bramki rywali.
Kolejną okazję Arkadiusz Bednarczyk miał w 74 minucie. Po faulu na Łukaszu Najdzie w walce o górną piłkę naszej drużynie został przyznany rzut wolny, z którego mocny strzał oddał właśnie Arkadiusz Bednarczyk. Niestety został on zablokowany, a piłka odbiła się jeszcze od jednego z naszych zawodników i wyszła na aut bramkowy. Dało to Hetmanowi szansę na zbudowanie szybkiej akcji od bramki, która zakończyła się strzałem z dystansu Kamila Posielskiego po zejściu z piłką do środka z lewego skrzydła. Dobrze zablokował go Kamil Duda.
W 86 minucie po raz kolejny mieliśmy okazję po stałym fragmencie gry. Tym razem był to rzut rożny, z którego piłkę w pole dośrodkował Arkadiusz Bednarczyk. Tam wyskoczyli do niej kapitan Jakub Niewęgłowski i wprowadzony wcześniej z ławki Kamil Zieliński, ale przegrali pojedynek główkowy z obrońcą, po odbiciu od którego piłka minęłą bramkę.
Strzał głową udało nam się oddać w 89 minucie. Po wrzutce w pole karne ze środka pola na bramkę rywali główkował Karol Kalita, ale ponownie było to uderzenie niecelne.
W doliczonym czasi gry zrobiło się bardzo groźnie w naszym polu karnym po rzucie rożnym dla Hetmana. Strzał głową starał się oddać Rodion Serdiuk, ale był dobrze blokowany przez naszych obrońców. Piłkę na przedpolu zdobył jednak Kamil Posielski i uderzył na bramkę. Strzał ten został zablokowany, ale do piłki dopadł jeszcze Krystian Mroczek, jednak nieczysto trafił w futbolówkę i oddał niecelne uderzenie.
Kiedy już wydawało się, że dzisiejsze spotkanie zakończy się bezbramkowym remisem Lewart ruszył jeszcze z kontratakiem w 95 minucie. Piłkę na lewej stronie otrzymał wprowadzony z ławki Kacper Brzyski i zagrał ją w pole karne do wbiegającego tam Arkadiusza Bednarczyka. Nasz pomocnik pewnym strzałem skierował ją do siatki, czym zapewnił nam zwycięstwo 1:0 i 3 punkty w dzisiejszym spotkaniu, które pozwoliły nam na dogonienie w tabeli naszego dzisiejszego przeciwnika
Lewart Lubartów – Hetman Zamość
:
(0:0)
Bramka: Bednarczyk 90+5’![]()
Składy: Lewart: D.Podleśny – Plesz, Niewęgłowski, Duda (84’ Gede), Kompanicki – Czapski (46’ Paluch) – Skoczylas (79’ Żelisko), Skrzyński (76’ Zieliński), Bednarczyk, Najda – Kalita (90+1’ Brzyski)
Hetman: Kot – Myszka, Dobromilski, Serdiuk, Wardęski- Szczygieł (81’ Mroczek), Sikora, Bartoś – Eze (56’ Kosior), Skiba (90+3’ Tomasiak), Gierała (71’ Posielski)
Żółte kartki: Duda 59’, Najda 69’, Zieliński 82’ (Lewart) – Eze 10’, Serdiuk 41’, Bartoś 80’, Myszka 86’ (Hetman)
