Zwycięstwo po szalonym spotkaniu!

W meczu 1. kolejki Macron IV ligi lubelskiej MKS Lewart Lubartów po bardzo zaciętym meczu zwyciężył z MKS RUCH Ryki 5:4. Choć gospodarze w pewnym momencie spotkania prowadzili już 3:0 naszej drużynie udało się przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę za sprawą trafień Krystiana Żelisko, Miłosza Packa oraz hat-trickowi Arkadiusza Bednarczyka.

W spotkanie znacznie lepiej weszli gospodarze, bo już od pierwszych minut stwarzali zagrożenie pod naszą bramką. Pierwszy groźny strzał miał miejsce w 5 minucie. Po zagraniu piłki w pole karne przez Damiana Ozygałę Bartłomiej Bułhak oddał strzał na wślizgu, zmuszając Damiana Podleśnego do interwencji.

Kolejna sytuacja Ruchu Ryki miała miejsce już minutę później. Po wstrzeleniu piłki z rzutu wolnego w nasze pole karne wpadła ona w kozioł, który utrudnił Damianowi Podleśnemu interwencję. Zdołał on jednak wybić futbolówkę, a następnie skutecznie obronił dobitkę Marcela Gałązki. W efekcie tej interwencji rywale mieli rzut rożny. Po dobrej wrzutce z tego stałego fragmentu gry świetny strzał głową oddał Bartłomiej Bułhak i skierował piłkę do naszej bramki, dając tym samym gospodarzom sensacyjne prowadzenie 1:0.

W 14 minucie było już 2:0. W naszym polu karnym doszło do starcia Wojciecha Żelazko z Łukaszem Najdą i debiutującym w tym spotkaniu w biało-niebieskich Maksimem Kventsarem, po którym zawodnik Ruchu padł na murawę. Sędzia przyznał gospodarzom rzut karny, który na bramkę pewnym strzałem zamienił Bartłomiej Bułhak.

Na zaskakujące prowadzenie Ruchu staraliśmy się opowiedzieć w 20 minucie za sprawą strzału z dystansu Ernesta Skrzyńskiego. Minimalnie minęło ono jednak bramkę rywali. Celny strzał w 30 minucie oddał natomiast Krystian Żelisko, po dograniu z rzutu rożnego. Poradził z nim sobie bramkarz gospodarzy Igor Ozóg, który złapał piłkę.

W 32 minucie po szybkim kontrataku Ruch wyszedł na trzybramkowe prowadzenie. Po świetnym prostopadłym zagraniu za naszą linię obrony Bartłomiej Bułhak fenomenalnym strzałem z powietrza przerzucił piłkę nad Damianem Podleśnym i skompletował hat-tricka, zmieniając wynik na 3:0.

W poszukiwaniu pierwszego trafienia w tym spotkaniu w 36 minucie po raz kolejny stworzyliśmy zagrożenie pod bramką rywali po rzucie rożnym. Strzał znów oddał Krystian Żelisko, ale tym razem jego uderzenie głową minęło poprzeczkę. Minutę później oddał on kolejny groźny strzał po dobrym zagraniu od Dawida Skoczylasa, który przeprowadził rajd prawym skrzydłem. Tym razem na jego drodze do bramki stanął jeden z obrońców, który popisał się ofiarną interwencją.

Tuż przed przerwą udało nam się zdobyć bramkę “do szatni”. Autorem trafienia był stwarzający najwięcej zagrożenia pod bramką rywali Krystian Żelisko, który skierował piłkę do siatki po dobrym zagraniu Arkadiusza Bednarczyka z prawej strony. Na przerwę schodziliśmy więc przy wyniki 3:1.

Od początku drugiej połowy nasza odważnie ruszyła do ofensywy, co zaowocowało pierwszą sytuacją bramkową w 50 minucie. Po dobrym zagraniu Łukasza Najdy po raz kolejny przed okazją stanął Krystian Żelisko, ale ponownie z pojedynku zwycięsko wyszedł Igor Ozóg broniąc jego uderzenie. Piłkę w polu karnym przejął jednak wprowadzony w przerwie z ławki debiutujący w Lewarcie Miłosz Pacek i oddał mocny strzał na bliższy słupek, z którym bramkarz rywali nie miał już szans. Na początku drugiej połowy złapaliśmy zatem kontakt strzelając gola na 3:2.

Kolejna nasza sytuacja miała miejsce w 52 minucie, kiedy naszej drużynie został przyznany rzut wolny. Do piłki podszedł Arkadiusz Bednarczyk i oddał mocny strzał, który minimalnie minął bramkę.

W 57 minucie naszej drużynie został zaś przyznany rzut karny, po faulu na Łukaszu Najdzie w “szesnastce” rywali. Do piłki ponownie podszedł Arkadiusz Bednarczyk i pewnym strzałem skierował piłkę do siatki, wyrównując stan gry na 3:3.

Arkadiusz Bednarczyk po raz kolejny trafił do bramki rywali w 64 minucie. Ernest Skrzyński zagrał piłkę w pole karne rywali, a tam Łukasz Najda tuż sprzed linii końcowej zgrał ją na wolne pole do Arkadiusza Bednarczyka, który pięknym strzałem skierował ją pod poprzeczkę bramki. Doprowadził w ten sposób do wyniku 3:4, a więc po raz pierwszy objęliśmy prowadzenie w tym spotkaniu.

W końcówce spotkania Ruch doprowadził do wyrównania. W 86 minucie po wrzucie piłki z autu Wojciech Żelazko zagrał ją do wprowadzonego z ławki Mateusza Gąsiora, który ładnym strzałem doprowadził do wyrównania 4:4.

W doliczonym czasie gry udało się nam jednak przechylić szalę zwycięstwa na naszą stronę. Miłosz Pacek wrzucił piłkę z autu w pole karne, gdzie Wiktor Denka zgrał ją głową do Piotra Piekarskiego. Niestety oddał on nieczysty strzał, ale do futbolówki dopadł jeszcze Arkadiusz Bednarczyk, który kierując ją do siatki skompletował hat-tricka. To szalone spotkanie zakończyło się więc wynikiem 4:5.

 (3:1)
Bramki:

Bułhak 7’, 14’, (k.), 32’ (Ruch)

Żelisko 45+1’, Pacek 50’, Arkadiusz Bednarczyk 57’, (k.), 64’, 90+3’ (Lewart)


Składy:

Ruch: Ozóg – Nastalski, Piotrowski, Gałązka, Rafeld, Bułhak, Żelazko, Gąska, Koźlak, Ozygała, Kuta

Lewart: Podleśny – Marciniak, Piekarski, Kventsar (46’ Niewęgłowski) – Skoczylas (60’ Paluch), Skrzyński, Aftyka (46’ Denka), Kompanicki (46’ Pacek) – Bednarczyk, Żelisko, Najda

Kolejne spotkanie nasza drużyna rozegra już w najbliższy piątek 14 sierpnia 2026 roku. W ramach 2. kolejki Macron IV ligi podejmiemy na własnym stadionie Lublinianka.