Wygrywamy w Łukowie!

W rozegranym w dniu dzisiejszym spotkaniu 21. kolejki Macron IV ligi lubelskiej MKS Lewart Lubartów odniósł kolejne zwycięstwo. Biało-niebiescy ograli na wyjeździe ŁKS Orlęta Łuków 3:1, dzięki dubletowi Kamila Zielińskiego i trafieniu Sebastiana Plesza.

W meczu tym mieliśmy zdecydowaną przewagę od samego początku spotkania i już w 5 minucie stworzyliśmy sobie pierwszą sytuację bramkową. Po szybkim rajdzie lewym skrzydłem Mateusz Kompanicki wrzucił piłkę w pole karne, a tam wyskoczył do niej Kamil ZIeliński i oddał strzał głową, który wyłapał bramkarz gospodarzy – Aleksander Żmuda.

Kolejna nasza sytuacja miała miejsce w 8 minucie po rzucie rożnym. Arkadiusz Bednarczyk podał po ziemi do znajdującego się w polu karnym Mateusza Kompanickiego, który odegrał z pierwszej piłki z powrotem do Arkadiusza Bednarczyka. Tym razem zagrał on na przedpole do Ernesta Skrzyńskiego, który oddał strzał ponad bramką rywali.

W 9 minucie wysuniętego bramkarza rywali próbował zaskoczyć Arkadiusz Bednarczyk. Oddał on mocny, niesygnalizowany strzał z własnej połowy, który jednak zdołał wybronić Aleksander Żmuda.

W 14 minucie przed szansą stanął Kamil Zieliński. Otrzymał on dobre podanie od Ernesta Skrzyńskiego, który wcześniej dobrze pracując w pressingu przejął piłkę przy linii końcowej boiska i oddał mocny strzał na bliski słupek. W bramce dobrze zareagował Aleksander Żmuda, który wybronił to uderzenie.

Minutę później Kamil ZIeliński mógł już cieszyć się ze zdobytej bramki po naszej ładnej, zespołowej akcji.Sebastian Plesz po przejęciu piłki w środkowej strefie podał do Arkadiusza Bednarczyka, który rozszerzając akcję zagrał na lewe skrzydło do Dawida Skoczylasa. Ten bez przyjęcia podał w światło bramki, gdzie Krystian Żelisko wślizgiem starał się skierować piłkę do bramki. Nasz napastnik nie sięgnął jednak futbolówki, ale dotarła ona pod nogi Kamila Zielińskiego, który skierował ją do siatki, dając nam prowadzenie 1:0.

W 17 minucie blisko było tego, żebyśmy cieszyli się z szybko zdobytej kolejnej bramki. Dorian Paluch popisał się bowiem świetnym dryblingiem mijając obrońców rywali, ale przegrał pojedynek z Aleksandrem Żmudą, który świetnie wybronił jego uderzenie.W 18 minucie dobry strzał na bramkę po podaniu od Dawida Skoczylasa oddał zaś Krystian Żelisko, ale ponownie na posterunku był bramkarz gospodarzy, który świetnie obronił jego strzał.

Bramkę na 0:2 zdobyliśmy jednak niewiele później, bo już w 20 minucie. Arkadiusz Bednarczyk dośrodkował w pole karne z rzutu rożnego. Do piłki wyskoczył Mateusz Kompanicki i wygrał pojedynek główkowy z obrońcą, ale nie zdołał oddać strzału. Futbolówka trafiła jednak do Sebastiana Plesza i oddał mocne uderzenie, po którym piłka odbiła się od słupka i wpadła do bramki rywali.

W 35 minucie po raz pierwszy w meczu zagrożenie stworzyli gospodarze. Strzał z dystansu na naszą bramkę oddał Dawid Jastrzębski, ale z uderzeniem tym bez większych problemów poradził sobie pełniący dziś rolę kapitana naszej drużyny Damian Podleśny.

Jeszcze przed przerwą okazję do zdobycia bramki miał Dorian Paluch. Po tym jak w 44 minucie otrzymał on świetne podanie od Sebastiana Plesza nie zdołał jednak skierować piłki do siatki i na przerwę schodziliśmy prowadząc 2:0.

Od początku drugiej połowy nasza drużyna wciąż miała optyczną przewagę i zdecydowanie częściej utrzymywała się przy piłce. Na pierwszy groźny strzał poczekać musieliśmy jednak do 54 minuty, kiedy to Ernest Skrzyński oddał mocny strzał z rzutu wolnego w boczną siatkę. W 58 minucie celne uderzenie oddał zaś Dorian Paluch, ale po raz kolejny w dzisiejszym spotkaniu jego strzał wybronił Aleksander Żmuda.

W 60 minucie naszej bramce starali się zagrozić gospodarze. Po wrzutce z rzutu wolnego w nasze pole karne strzał głową oddał Tomasz Borkowski, ale było to bardzo niecelne uderzenie.

W 62 minucie zagrożenie pod bramką rywali stworzyli nasi dwaj rezerwowi zawodnicy. Po wrzutce Kacpra Brzyskiego strzał głową oddał Karol Kalita, ale piłka przeleciała obok bramki Orląt.

Od 70 minuty gospodarze zmuszeni byli grać w osłabieniu jednego zawodnika. W krótkim odstępie czasu Maksymilian Mućko otrzymał bowiem dwie żółte kartki, co w konsekwencji skutkowało czerwonym kartonikiem i przymusowym opuszczeniem boiska. Sytuacja ta nie podcięła jednak Orlętom skrzydeł, bo już w 73 minucie cieszyli się oni z kontaktowej bramki. Szymon Mucha ładnie przedarł się przez środek boiska i podał na lewe skrzydło do Roberta Warownego. Ten wbiegł z piłką w pole karne i zagrał ją tuż przed bramkę do kapitana Orląt Rafała Jaworskiego, który pewnym strzałem skierował ją do siatki i doprowadził do rezultatu 1:2.

Utrata bramki podziałała na naszą drużynę motywująco i już w 74 minucie byliśmy o włos od powrotu na dwubramkowe prowadzenie. Dawid Skoczylas podał ładnie w pole karne zewnętrzną częścią stopy do Pawła Stępaka, który odegrał ją do Karola Kality. Ten był dobrze blokowany przez miejscowych defensorów, wskutek czego nie był w stanie oddać strzału. Podał więc piłkę na prawą stronę do Łukasza Najdy, który dośrodkował w pole karne z powrotem do Karola Kality. Nasz napastnik przegrał jednak pojedynek główkowy z o wiele wyższym Filipem Charczukiem. Do piłki dopadł jeszcze Paweł Stępak i oddał strzał głową, który z trudem zatrzymał Aleksander Żmuda, a następnie futbolówka została daleko wybita przez defensorów.

W 82 minuice przypieczętowaliśmy nasze zwycięstwo. Dobrą piłkę na wolne pole otrzymał Dawid Skoczylas, który następnie minął ładnym dryblingiem obrońcę i podał przed pole karne do Kamila Zielińskiego. “Zielu” oddał mocny strzał z pierwszej piłki, który znalazł drogę do bramki rywali. Tym samym zdobył on swojego drugiego gola w dzisiejszym meczu i ustalił wynik spotkania na 1:3, co w obliczu porażki 0:1 Hetmana Zamość w derbowym starciu z Ładą Biłgoraj oznacza, że stawką naszego środowego starcia będzie pozycja lidera IV ligi lubelskiej!

Orlęta Łuków – Lewart Lubartów 1️⃣:3️⃣ (0:2)

Bramki: Zieliński 15’⚽️, 82’⚽️, Plesz 20’⚽️

Składy: Orlęta: Żmuda – Bas (64’ Charczuk), Borowski, Prachnio, Rudź (46’ Szymecki) – Ebert (25’ Dajos), Jastrzębski (46’ Grzywacz) – Mucha (83’ Jakimiński), Mućko, Warowny (83’ Kłoda) – Jaworski

Lewart: D.Podleśny – Plesz (64’ Jabłoński), Gede, Duda, Kompanicki (71’ Stępak) – Skrzyński (59’ Czapski) – Paluch (64’ Najda), Zieliński, Bednarczyk (59’ Brzyski), Skoczylas (84’ Gajos) – Żelisko (46’ Kalita)

Żółte kartki: Mućko 66’, 70’, Dajos 90+1’ (Orlęta) – Zieliński 66’, Brzyski 90+1’ (Lewart)

Czerwona kartka: Mućko 70’ (za dwie żółte) (Orlęta)