WYGRYWAMY Z ORLĘTAMI RADZYŃ PODLASKI!

W rozegranym w dniu dzisiejszym meczu 20. Kolejki Macron IV ligi lubelskiej MKS Lewart Lubartów odniósł kolejne zwycięstwo. Biało-niebiescy w meczu, którego sponsorem był Park Handlowy Targowa Park w Lubartowie, pokonali na własnym stadionie Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski 2:0, po bramkach Karola Kality i Krystiana Żelisko.

Pierwszą sytuację w dzisiejszym meczu mieliśmy w 6 minucie. Karol Kalita popisał się dobrym odbiorem w ataku, wbiegł z piłką w pole karne i zagrał ją pod bramkę w kierunku Arkadiusza Bednarczyka. Dobrą interwencją wślizgiem popisał się Igor Miszta, wybijając piłkę na rzut rożny.

Kolejna nasza okazja miała miejsce w 8 minucie. Były zawodnik Orląt Ernest Skrzyński zagrał piłkę w pole karne do Łukasza Najdy, który po przyjęciu futbolówki ograł obrońcę i oddal mocny strzał. Niestety poszybował on wysoko nad bramką rywali.

W 10 minucie dobrą piłkę na prawym skrzydle od Doriana Palucha otrzymał Ernest Skrzyński i i wrzucił ją w pole karne. Do piłki wyskoczył Karol Kalita i oddał mocny strzał głową, który wyłapał Hubert Nowak.

W 12 minucie po raz pierwszy niebezpiecznie zrobiło się pod naszą bramką. Marcel Obroślak zagrał ładne prostopadłe podanie po ziemi do Krzysztofa Cudowskiego, który po wbiegnięciu w nasze pole karne oddał mocny strzał po ziemi. Spokojnie wychwycił go dobrze ustawiony Damian Podleśny.

W 14 minucie objęliśmy prowadzenie. Łukasz Najda został sfaulowany na skraju pola karnego, w efekcie czego naszej drużynie został przyznany rzut wolny. Do piłki podszedł Arkadiusz Bednarczyk i oddał mocny, bezpośredni strzał. Uderzenie to wybronił Hubert Nowak, ale wypuścił piłkę z rąk i do bramki dobił ją Karol Kalita. Sędzia początkowo nie uznał bramki, ale po konsultacji ze swoim asystentem uznał, że piłka przekroczyła linię bramkową i od tej pory prowadziliśmy 1:0.

Okazję do podwyższenia prowadzenia mieliśmy już w 20 minucie. Jakub Jabłoński zagrał długą górną piłkę do Ernesta Skrzyńskiego, który oddał silny strzał z ostrego kąta. Poradził z nim sobie bramkarz rywali Hubert Nowak, który wybronił nogą to uderzenie. W 24 minucie zatrzymał on także strzał Doriana Palucha, tym razem łapiąc piłkę.

W 26 minucie mieliśmy rzut rożny. Dośrodkowanie z tego stałego fragmentu gry wybili głową zawodnicy Orląt, ale przed polem karnym do piłki dopadł Dorian Paluch i oddał strzał z powietrza. Niestety uderzenie to było bardzo niecelne.

W 28 minucie przed szansą stanął Arkadiusz Bednarczyk. Otrzymał on świetne prostopadłe podanie po ziemi od Łukasza Najdy, ale przegrał pojedynek z dobrze wychodzącym z bramki Hubertem Nowakiem. Chwilę później nasz zawodnik został sfaulowany i mieliśmy rzut wolny. Po wrzutce Ernesta Skrzyńskiego ponowną okazję miał Arkadiusz Bednarczyk, z którego uderzeniem głową ponownie poradził sobie Hubert Nowak, a ponadto sędzia odgwizdał spalonego.

W 34 minucie piłka ponownie znalazła się w bramce Orląt po naszej ładnej zespołowej akcji, po której sędzia odgwizdał jednak spalonego. Łukasz Najda utrzymał się przy piłce ładnym dryblingiem mijając w środkowej strefie kilku zawodników Orląt, a następnie zagrał ją na prawe skrzydło do Doriana Palucha. Ten również popisał się ładnym dryblingiem, po którym zagrał piłkę zewnętrzną częścią stop w pole karne do Karola Kality. Nasz napastnik pokonał bramkarza rywali, ale gdy piłka znalazła się w siatce sędzia liniowy uniósł chorągiewkę i nie mogliśmy się cieszyć ze zdobycia bramki.

Niedługo po tym Orlęta miały rzut wolny, z którego Marcel Obroślak zaadresował piłkę w nasze pole karne. Tam pojedynek główkowy wygrał nasz kapitan Jakub Niewęgłowski, a następnie przy próbie złapania piłki Damian Podleśny został sfaulowany przez Karola Rycaja.

Niebezpiecznie w naszym polu karnym zrobiło się jeszcze w doliczonym czasie gry pierwszej połowy. Ponownie miało to miejsce po rzucie wolnym, z którego Marcel Obroślak wrzucił piłkę w naszą „szesnastkę”. Wrzutka minęłą jednak wszystkich zawodników gości i piłkę głową podbił Jakub Niewęgłowski. Dopadł do niej jeszcze Igor Miszta i utrzymując futbolówkę w boisku zagrał do Karola Wardy, który oddał niecelny strzał głową. Na przerwę schodziliśmy więc prowadząc 1:0.

Druga połowa rozpoczęła się od kilku niezłych akcji gości, po których jednak nie stworzyli oni bezpośredniego zagrożenia pod naszą bramką. Na ataki te w 52 minucie starał się odpowiedzieć Ernest Skrzyński, który jednak oddał bardzo niecelny strzał z dystansu.

W 56 minucie goście przeprowadzili groźny, szybki kontratak, zakończony świetną interwencją wślizgiem Mateusza Kompanickiego, po której Orlętom został przyznany rzut z autu, po którym wywalczyli oni rzut rożny. Z niego piłkę w nasze pole karne dośrodkował Marcel Obroślak, a tam strzał oddał Karol Warda. Został on dobrze zablokowany przez Łukasza Najdę, co dało nam okazję do kontrataku. Dorian Paluch świetnym rajdem minął zawodników gości, ale wracający obrońcy uniemożliwi mu strzał i zakończyła się ona tylko rzutem z autu dla naszej drużyny.

Kolejną ładną akcję przeprowadziliśmy w 70 minucie. Wprowadzony z ławki Dawid Skoczylas podał do Ernesta Skrzyńskiego, który zagrał w pole karne do Karola Kality. Nasz napastnik niestety nieczysto trafił w piłkę, przez co z jego strzałem poradził sobie Hubert Nowak.

W 72 minucie mieliśmy zaś rzut wolny po brzydkim faulu Karola Wardy na Karolu Kalicie tuż przed polem karnym. Do piłki podszedł Ernest Skrzyński i zdecydował się na bezpośrednie uderzenie. Niestety trafił on w mur złożony z zawodników gości.

W 77 minucie świetną piłkę na lewym skrzydle otrzymał Łukasz Najda i po minięciu obrońcy podał do dobrze podłączającego się do tej akcji Mateusza Kompanickiego. Ten zagrał zaś w pole karne do Ernesta Skrzyńskiego, który dobrze utrzymał się przy piłce i podał do wprowadzonego z ławki Kamila Zielińskiego. „Zielu” zamarkował strzał myląc obrońcę, a następnie mocno uderzył na bramkę, ale niestety został dobrze zablokowany.

W 87 minucie ostatecznie dobiliśmy rywala. Mieliśmy wówczas rzut rożny, z którego piłkę w pole karne dobrze wrzucił Ernest Skrzyński. Tam wyskoczył do niej Kamil Zieliński i oddał strzał głową, z którym poradził sobie Hubert Nowak. Z dobitką dobrze ustawionego Krystiana Żelisko nie miał już szans, dzięki czego wygraliśmy dzisiejsze spotkanie 2:0.

Lewart Lubartów – Orlęta Radzyń Podlaski 2:0 (1:0)

Bramki: Kalita 14’, Żelisko 87’

Składy: Lewart: D.Podleśny – Jabłoński, Niewęgłowski (89’ Gede), Duda, Kompanicki – Czapski (60’ Szymona) – Paluch (60’ Skoczylas), Skrzyński (89’ Brzyski), Bednarczyk (74’ Zieliński), Najda (86’ Plesz) – Kalita (74’ Żelisko)

Orlęta: Nowak – J.Rycaj (58’ D. Rycaj), Pendel (89’ Korolczuk), Miszta, Gęca – Warda (79’ Borysiuk) – K.Rycaj (89’ Porczyński), Obroślak (79’ Siudaj), Santos (89’ Borkowski), Morenkov – Cudowski

Żółte kartki: Duda 34’, Skrzyński 39’ (Lewart) – Gęca 67’, Warda 71’, Miszta 90’ (Orlęta)

Sponsorem meczu był Park Handlowy Targowa w Lubartowie ul. Lubelska 200 – największy park handlowy w Lubartowie. Sklepy, restauracje, sala zabaw, siłownia, myjnia, wszystko w jednym miejscu Park Targowa, Zapraszamy!