Wyjazdowa porażka na zakończenie IV ligi lubelskiej

W kończącym ten sezon Macron IV ligi lubelskiej spotkaniu 30. kolejki MKS Lewart Lubartów uległ na wyjeździe KKS START 1944 Krasnystaw 1:2.

Spotkanie rozpoczęło się fenomenalnie dla drużyny gospodarzy, bo już w 2 minucie Start zdobył bramkę. Po dobrym zagraniu Przemysława Kanarka za naszą linię obrony ładny strzał z powietrza z pierwszej piłki oddał Łukasz Strug i zdobył w ten sposób bramkę, dającą gospodarzom prowadzenie 1:0.

Na szybko straconą bramkę staraliśmy się odpowiedzieć w 7 minucie. Po faulu na pełniącym w tym spotkaniu rolę kapitana naszej drużyny mieliśmy rzut wolny blisko lewej krawędzi pola karnego. Kacper Brzyski dośrodkował z niego piłkę w pole karne rywali, a tam niestety niecelny strzał głową oddał Adam Czapski.

Adam Czapski po raz kolejny znalazł się w sytuacji bramkowej w 19 minucie. Wtedy po

W 20 minucie piłka ponownie znalazła się w naszej bramce. Z autu piłkę w nasze pole karne wrzucił Kryspin Florek, a tam Daniel Chariasz wygrał pozycję i podał do Łukasza Struga, który mimo ostrego kąta mocnym strzałem skierował piłkę do siatki. Na nasze szczęście sędzia odgwizdał jednak w tej sytuacji spalonego.

Kolejny raz groźnie w naszym polu karnym zrobiło się w 23 minucie po ładnym zagraniu Daniela Chariasza na wolne pole. W naszej bramce dobrze zareagował debiutujący w pierwszym zespole Lewartu Oliwier Maziarz, który wybiegł w pole i ubiegł Jakuba Kukulskiego, wybijając piłkę na aut.

W 27 minucie po ładnym podaniu od Jakuba Kukulskiego przed szansą stanął zaś Kryspin Florek. Był on jednak dobrze blokowany przez Pawła Stępaka, wskutek czego nie był w stanie oddać strzału. Zagrał jednak piłkę w kierunku Łukasza Struga, ale pierwszy przy niej był Oliwier Maziarz, który pewnie wyłapał futbolówkę.

W 36 minucie w zespole Staryu ładną, indywidualną akcją popisał się Damian Pachuta, który po odbiorze piłki przeprowadził akcję przez środek boiska i oddał mocny strzał. Ofiarnie zablokował go Kamil Marciniak, przyjmując na siebie to mocne uderzenie.

Nasza drużyna pierwszy raz od dawna zagroziła bramce gospodarzy w 38 minucie, ponownie po wrzutce piłki w pole karne przez Kacpra Brzyskiego z rzutu wolnego. Pojedynek główkowy wygrał tam zawodnik Startu Przemysław Kanarek, ale niefortunnie zgrał piłkę w kierunku własnej bramki, zmuszając do interwencji Kubę Chytrosza.

Jeszcze przed przerwą nasza drużyna po raz kolejny próbowała zagrozić bramce rywali po rzucie wolnym, podyktowanym za faul Adriana Popiołka na Dawidzie Skoczylasie. Tym razem na bezpośrednie uderzenie zdecydował się Kamil Zieliński, ale piłkę przeleciała ponad bramką Startu i na przerwę schodziliśmy przegrywając 0:1.

W drugiej połowie na pierwszą groźną sytuację podbramkową przyszło nam poczekać do 58 minuty, kiedy to po złym wznowieniu od bramki wprowadzony w przerwie z ławki rezerwowych Łukasz Najda przejął piłkę w środku pola. Następnie zbiegł z nią do skrzydła i zagrał w pole karne do Kacpra Brzyskiego, oddał strzał na bramkę. Przegrał jednak pojedynek z Kubą Chytroszem, który naprawił swój wcześniejszy błąd świetnie broniąc to uderzenie. Po jego interwencji mieliśmy rzut rożny, po którym z kolei niecelnie na bramkę główkował Karol Kalita.

W 60 minucie bramkarz Start popisał się kolejną dobrą interwencją. Tym razem wybronił on ładny strzał Łukasza Najdy oddany po zagraniu Karola Kality, poprzedzonego ładną wymianą podań w wykonaniu naszej drużyny.

W 62 minucie przed kolejną okazją w tym spotkaniu stanął Łukasz Strug. Po dośrodkowaniu Huberta Sałamachy w pole karne piłkę przyjął tam Kryspin Florek i zgrał ją właśnie do Łukasza Struga, który oddał mocny strzał z powietrza. Na jego drodze do bramki stanęli Paweł Stępak i debiutujący tym spotkaniem w seniorskiej piłce Igor Ogórek, którzy wspólnie zablokowali to uderzenie.

W 70 minucie doprowadziliśmy do wyrównania. Łukasz Najda zagrał bardzo ładne prostopadłe podanie w pole karne, a do piłki ruszył Kacper Brzyski. W dojściu do futbolówki przeszkodził mu wychodzący z bramki rywali Kuba Chytrosz, który sfaulował naszego zawodnika. Sędzia przyznał nam więc rzut karny, do którego podszedł Krystian Żelisko i pewnym strzałem skierował piłkę do siatki dając nam remis 1:1.

Start momentalnie starał się z powrotem wyjść na prowadzenie i już zaraz po wznowieniu ze środka przeprowadził groźną akcję. Adrian Popiołek podał do schodzącego głębiej do rozegrania Łukasza Struga, który zgrał do Huberta Sałamachy. Ten oddał mocny strzał z dystansu, po którym piłka na szczęście poszybowała obok naszej bramki.

Po raz kolejny Start był blisko bramki w 74 minucie. Po dobrym dośrodkowaniu z rzutu rożnego na naszą bramkę dobrze główkował Łukasz Strug i piłka po tym uderzeniu tego minimalnie minęła bramkę.

W 79 minucie nasza drużyna była blisko zdobycia bramki dającej prowadzenie. Wiktor Szymona popisał się bardzo ładnym zagraniem po ziemi na lewe skrzydło do Mateusza Kompanickiego, który ładnym dryblingiem zmylił obrońców utrzymując się przy piłce i zgrał ją do tyłu do Łukasza Najdy. Ten mocno wrzucił w pole karne, gdzie strzał głową z ostrego kąta oddał Kacper Brzyski. Futbolówka po tym uderzeniu odbiła się od słupka i wróciła w pole gry pod nogi Adama Czapskiego, który był dobrze blokowany przez Damiana Pachutę uniemożliwiającego mu oddanie celnego strzału.

W 80 minucie ładną indywidualną akcją w naszym zespole popisał się zaś Łukasz Najda, który po swoim rajdzie podał piłkę do Kacpra Brzyskiego. Ten oddał strzał na bramkę, z którym z problemami, ale ostatecznie poradził sobie Kuba Chytrosz łapią futbolówkę.

Minutę później nasza drużyna miała kolejną okazję. Po faulu na Łukaszu Najdzie mieliśmy rzut wolny, z którego bezpośredni strzał na bramkę oddał sam poszkodowany. Niestety trafił on w mur.

W 88 minucie gospodarzom zdołali w końcu zdobyć drugą bramkę w dzisiejszym spotkaniu. Grający trener Startu Dawid Sołdecki, który kilkanaście minut wcześniej zameldował się na murawie zagrał ładne podanie do znajdującego się na skraju pola karnego Łukasza Struga, który chciał oddać strzał bez przyjęcia, ale niefortunnie minął się z piłką. Gospodarze zaraz potem odzyskali ją blisko naszej “szesnastki” i Łukasz Strug świetnie zagrał ją za naszą linię obrony do Adriana Popiołka, który wyprzedził naszych obrońców i pewnym strzałem skierował piłkę do siatki.To trafienie przypieczętowało zwycięstwo Startu 2:1, ale dla naszej drużyny pozostało ono bez znaczenia dla układu tabeli. Lewart Lubartów został wicemistrzem IV ligi lubelskiej i już w środę 17 czerwca 2026 r. rozegra półfinałowe spotkanie barażowe z Beskidem Andrychów o awans do III ligi.

Start Krasnystaw – Lewart Lubartów 2️⃣ :1️⃣ (1:0)

Bramki: Strug 2’⚽️, Popiołek 88’⚽️(Start) – Żelisko 70’⚽️(k.)

Składy: Start: Chytrosz – Bronowicki (46’ Sałamacha), Janiszek, Kanarek (76’ Sołdecki), Pachuta, Florek – Korzeniowski (61’ Bałaszek), Popiołek, Chariasz (83’ Drzazga) – Kukulski, Strug

Lewart: Maziarz – Stępak (66’ Misiak), Szymona, Marciniak (46’ Ogórek), Plesz (46’ Kompanicki) – Brzyski – Gajos (46’ Paluch), Zieliński (46’ Aftyka), Czapski, Skoczylas (46’ Najda) – Kalita (61’ Żelisko)

Żółte kartki: Kanarek 55’ (Start) – Kalita 49’, Najda 65’ (Lewart)