Lewart wciąż zwycięski!

W meczu 12. kolejki Macron IV ligi lubelskiej MKS Lewart Lubartów pokonał na własnym stadionie Orlęta Spomlek Radzyń Podlaski2️⃣:1️⃣. Zwycięstwo w tym spotkaniu zapewniły nam bramki Ernesta Skrzyńskiego i Krystiana Żelisko.

Pierwszy strzał na bramkę nasza drużyna oddała w 4 minucie spotkania. Ernest Skrzyński wrzucił piłkę z rzutu rożnego w pole karne rywali, a Mateusz Kompanicki oddał strzał głową. Był on niestety niecelny.

W 6 minucie swoich sił próbował Łukasz Najda, który zdecydował się na mocne uderzenie z dystansu. Zostało ono dobrze zablokowane przez Igora Misztę.

Orlęta na nasze ataki odpowiedziały w 10 minucie szybkim kontratakiem. Dominik Rycaj otrzymał piłkę na prawym skrzydle i oddal strzał na bramkę, który dobrze zablokował Jakub Jabłoński. Piłka dotarła jeszcze pod nogi Bartłomieja Siudaja, którego strzał zablokował Piotr Piekarski.

W 16 minucie Dorian Paluch przeprowadził niezłą akcję prawym skrzydłem, która zakończyła się jego wrzutką w światło bramki. Obrońcy gości wybili piłkę, a na przedpolu dopadł do niej Jakub Jabłoński, który oddał mocny strzał z powietrza. Piłka poszybowała po nim wysoko ponad bramką.

W 22 minucie ponownie zrobiło się niebezpiecznie w naszym polu karnym. Po wrzucie piłki z autu na naszą bramką uderzył Marcel Obroślak, a następnie Igor Miszta. Oba ich strzały zostały dobrze zablokowane przez naszych zawodników, ale już minutę później piłka znowu znalazła się w naszym polu karnym, gdzie przed okazją bramkową stanął Karol Rycaj. Jego strzał świetnie wybronił Damian Podleśny.

W 37 minucie nasza drużyna miała rzut wolny blisko pola karnego rywali, którego Arkadiusz Bednarczyk oddał strzał w światło bramki. Obrońcy Orląt dobrze wybili piłkę, po czym goście ruszyli z szybkim kontratakiem zakończonym dobrym strzałem Bartłomieja Siudaja, który świetnie wybronił Damian Podleśny ratując nas od straty bramki.

Jeszcze przed przerwą Orlęta Radzyń Podlaski stanęły przed kolejną szansą na objęcie prowadzenia. Po dobrym dośrodkowaniu Dominika Rycaja na naszą bramkę główkował Krzysztof Cudowski, ale na szczęście uderzenie to było niecelnie i pierwsza połowa zakończyła się bezbramkowym remisem 0:0.

Pierwsza okazja w drugiej połowie miała miejsce już w 48 minucie. Zespół gości przeprowadził szybki atak zakończony strzałem Marcela Obroślaka sprzed pola karnego, który został świetnie zablokowany przez interweniującego wślizgiem Kamila Marciniaka.

W 51 minucie, po długim zagraniu z prawej strony piłkę w polu karnym otrzymał wbiegający tam z lewego skrzydła Jakub Jabłoński. Oddał on mocny strzał po przyjęciu, który zablokował jeden z obrońców rywali. Do piłki dopadł jeszcze Ernest Skrzyński, ale jego strzał po rykoszecie wyłapał Dawid Kłos.

Kolejna nasza okazja miała miejsce w 68 minucie. Wprowadzony chwilę wcześniej na plac gry Aleks Aftyka oddał mocny strzał z powietrza, po którym piłka minimalnie minęłą bramkę rywali.

W 70 minucie otworzyliśmy wynik spotkania. Mieliśmy rzut rożny, po którym rywale wybili piłkę. Dotarła ona jednak pod nogi Kamila Marciniaka, który ponownie wrzucił ją w pole karne. Gracze Orląt znów wybili futbolówkę poza obręb “szesnastki”, gdzie przejął ją Arkadiusz Bednarczyk. Podał on do stojącego najbliżej niego Ernesta Skrzyńskiego, a ten oddał piękny strzał, po którym piłka trafiła w samo okienko bramki rywali i było 1:0.

Nasz zespół długo nie nacieszył się z prowadzenia bo w 75 minucie było już 1:1. Rywale mieli rzut wolny blisko bocznej linii boiska, z którego piłka została wrzucona w nasze pole karne, gdzie najlepiej odnalazł się Marcel Obroślak, który doprowadził do wyrównania po ładnym strzale z powietrza.

W 79 minucie ponownie zrobiło się groźnie w naszym polu karnym. Szybki kontratak gości zakończył się strzałem Krzysztofa Cudowskiego, który świetnie zablokował Kamil Marciniak. Gracze Orląt przejęli jednak piłkę i po wrzutce w naszą “szesnastkę” strzał głową oddał Dominik Rycaj. W bramce dobrze zareagował Damian Podleśny, który wyłapał to uderzenie.

W 82 minucie nasza drużyna ponownie wyszła na prowadzenie w tym spotkaniu. Arkadiusz Bednarczyk ładnie zagrał na prawą stronę do Mateusza Kompanickiego, który po zejściu do środka oddał strzał. Został on dobrze zablokowany przez jednego z rywali, w efekcie czego mieliśmy rzut z autu. Ernest Skrzyński, jak to ma w zwyczaju, mocno wrzucił piłkę w pole karne, gdzie Kamil Marciniak zgrał ją głową do Krystiana Żelisko, a ten umieścił ją w siatce zmieniając wynik na 2:1.

W doliczonym czasie gry rywale mieli jeszcze dwie okazje do wyrównania. Strzał głową Marcela Obroślaka był jednak niecelny, a uderzenie Krzysztofa Cudowskiego świetnie wybronił Damian Podleśny, dzięki czemu utrzymał się wynik 2:1 i mogliśmy dopisać sobie 3 punkty.

Lewart Lubartów – Orlęta Radzyń Podlaski 2️⃣:1️⃣ (0:0)

Bramki: Skrzyński 70’⚽️, Żelisko 82’⚽️ (Lewart) – Obroślak 75’⚽️ (Orlęta)

Składy: Lewart: Podleśny – Pacek (78’ Denka), Marciniak, Piekarski, Jabłoński – Skrzyński – Paluch, Najda (67’ Aftyka), Bednarczyk, Kompanicki – Kalita (64’ Żelisko)

Orlęta: Kłos – Kaczyński (80’ Sawczuk), Miszta, Pendel, Dudolad (74’ Grochowski) – Warda, Siudaj (61’ Morenkov) – D.Rycaj, Obroślak, K.Rycaj (71’ Izdebski) – Cudowski

Żółte kartki: Jabłoński 33’, Najda 90+3’ (na ławce) (Lewart) – Bożyk (trener) 30’, Warda 83’, Pendel 83’ (Orlęta)

Kolejne spotkanie nasza drużyna rozegra w sobotę 31 października 2026 roku. O godzinie 12:00 zmierzymy się na wyjeździe z Powiślak Końskowola.